piątek, 25 maj 2018 13:46

Raz wpisany zostajesz w spisie wiernych na zawsze

Napisała  Katarzyna Kołbuś

W bazie danych osobowych Kościoła nie funkcjonuje „prawo do bycia zapomnianym”. Bazy te nie muszą być też zgłaszane do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych – co potwierdził ostatni wyrok NSA. 

Seria wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego z lutego 2016 r. wskazała, że GIODO, kierując się przepisami ustawy o ochronie danych osobowych, nie ma prawa badać przepisów wewnętrznych Kościoła katolickiego. Jeśli ktoś zdecyduje się dokonać aktu apostazji i wystąpić z Kościoła, to wciąż informacja o nim zostaje w kościelnej bazie.

NSA oddala wniosek RPO

Postanowieniem z dnia 21 maja 2018 r. (sygn. akt I OPS 6/17) Naczelny Sąd Administracyjny, po rozpoznaniu wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich, na podstawie art. 267 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Z 2017 r., poz. 1369 ze zm., dalej jako: p.p.s.a.) odmówił podjęcia uchwały.

Zgodnie z art. 91 ust. 1 ustawy implementującej unijne prawo dotyczące ochrony danych osobowych, jeżeli w państwie członkowskim Kościoły i związki lub wspólnoty wyznaniowe stosują szczegółowe zasady ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych, zasady takie mogą być nadal stosowane, pod warunkiem że zostaną dostosowane do RODO.

Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że podstawowym celem uchwał podejmowanych na podstawie art. 15 § 1 pkt 2 p.p.s.a. jest zapewnienie jednolitości orzecznictwa sądów. Przedmiotem abstrakcyjnych uchwał mogą być zatem wyłącznie wątpliwości prawne, a ich zasadniczą przesłanką jest rozbieżność w orzecznictwie wynikająca z odmiennej wykładni prawa. Rozbieżność w orzecznictwie sądów administracyjnych jako podstawa do wydania przez NSA uchwały mającej na celu wyjaśnienie określonych wątpliwości prawnych musi być realna. NSA uznał, że w aktualnie jest rozbieżności w orzeczeniach związanych z zagadnieniem przedstawionym przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

NSA wskazał także, że w stosunku do innych związków wyznaniowych wiodącym orzeczeniem jest wyrok NSA o sygnaturze I OSK 1968/13, który powołuje się na przepis art. 43 ust. 1 pkt 3 ustawy. Stanowi on, że z obowiązku rejestracji zbioru danych zwolnieni są administratorzy danych dotyczących osób należących do kościoła lub innego związku wyznaniowego, o uregulowanej sytuacji prawnej, przetwarzanych na potrzeby tego kościoła lub związku wyznaniowego.

Informacja o chrzcie jako dana historyczna

Wejście RODO nie zmienia tego stanu rzeczy. Zgodnie z art. 91 ust. 1 ustawy implementującej unijne prawo dotyczące ochrony danych osobowych, jeżeli w państwie członkowskim Kościoły i związki lub wspólnoty wyznaniowe stosują szczegółowe zasady ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych, zasady takie mogą być nadal stosowane, pod warunkiem że zostaną dostosowane do RODO. Według tego przepisu Kościoły i związki wyznaniowe mogą powołać instytucję ds. ochrony danych osobowych wiernych. Jeśli tego nie uczynią, będą podlegały państwowemu organowi nadzorującemu. W kwietniu 2018 r. Episkopat Polski zdecydował o powołaniu Kościelnego Inspektora Ochrony Danych jako organu kontroli.

Jeśli chodzi o prawo do bycia zapomnianym, to w bazie Kościołów także funkcjonuje rządząc się własnymi prawami, bo oto de facto nie istnieje. Jeśli występuje się z grona wiernych, nie oznacza to, że zostaje się wypisanym z bazy tychże wiernych. RODO uchyla prawo, jeśli okoliczności wskazują na to, że dane są niezbędne do wywiązania się z obowiązku prawnego do celów archiwalnych, w interesie publicznym, do celów badań naukowych, historycznych, do celów statystycznych lub do dochodzenia lub obrony roszczeń. Kościół korzysta z tego zapisu uznając, że np. informacja o chrzcie jest daną historyczną, a jej przechowywanie jest niezbędne, choćby po to, by osoba ochrzczona, która zawarła związek małżeński w Kościele, a następnie wystąpiła z niego – nie chciała ponownie wziąć ślubu kościelnego. Nie dysponując danymi dotyczącymi faktów historycznych z okresu jej kościelnego życia, nie można by ustalić jej "kościelnego" statusu w prawie kanonicznym.

Podsumowując trzeba podkreślić, że fakt przynależności do Kościoła lub związku wyznaniowego podlega regulacji prawa kościelnego Kościoła lub związku wyznaniowego, którego dotyczy. Nie jest to kwestia, która mogłaby podlegać ocenie instytucji państwowych. Nie oznacza jednak, że w stosunku do postępowań, w których stroną jest strona kościelna, organ państwowy (GIODO) został pozbawiony możliwości zagwarantowanych w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego i może uznać wyłącznie dowody wystawione przez stronę kościelną. Taka sytuacja prowadziłaby do nierównoważności stron postępowania. NSA na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich ma rozstrzygnąć zagadnienie prawne, związane ze sposobem ustalania przynależności do Kościoła przez GIODO i dopuszczalności uznania w sądach innych dowodów niż odpis aktu chrztu z właściwą adnotacją.



 

Czytany 511 razy